anastazja-jestem blog

Twój nowy blog

-

3 komentarzy

-

(:

(;

9 komentarzy

.wróciłam
.tydzień temu

W. Szymborska

‚Oto jest miłość:
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.’

(;

9 komentarzy

.wyjechałam
.na 4 miesiące
.do Londynu

.będę tęsknić ;*

cóż, trzeba się przyzwyczaić i iść dalej.

jest…

30 komentarzy

lepiej, ale czy dobrze ? nie wiem …

„jak Anioł”

‚dziwne – myślałam, że Cię dobrze znam
myliłam się kolejny raz
jestem jak anioł, który z nieba spadł – to cała ja
dziwne – myślałam, że Ty to cały mój świat
myliłam się kolejny raz
odszedłeś jak anioł, który skrzydła mi skradł

cisza – już o nas nie śpiewa wiatr
moja podróż znowu trwa
nie chcę wiedzieć jak beze mnie tam mija Ci czas
kiedyś obiecałeś, że wrócisz tu,
lecz nie czekam na Ciebie już
zamknęłam nasz wielki dom na klucz
teraz mieszka w nim chłód

nie mów nic, przecież już wszystko wiem
nie mów nic, niech to wreszcie skończy się
nie tłumacz mi i nie obiecuj, że
wrócisz jeszcze kiedyś do mnie
przecież wiesz, jak to jest…’

wyjechał…nie na trzy miesiące, nie na sześć, dziewięć czy dwanaście…na zawsze…

no dobra, zlitowałam się ;P

jak ja nie lubię pisać czegokolwiek… po prostu nie mam talentu do wyrażania swoich myśli ;)

to może tak w skócie te parę miesięcy:

marzec. – poznanie kogoś, kto tak wiele teraz dla mnie znaczy.
wcześniej wspomniany koncert Pidżamy. to nic, że 3/4 imprezy przespałyśmy, no ale ja w sumie nie żałuję, bo byłam tam tylko ze względu na Śliwkę ;]
kwiecień. – zmarł Papież, chociaż nie wierzę w Kościół dosyć to przeżyłam.
w kalendarzu zapisany jakiś koncert Łez, ale chyba na nim nie byłam, bo nie pamiętam ;P chociaż może to był Gorzów hmm… możliwe.
maj. – wyjazd do Wrocka, nowe znajomości i przede wszystkim tak długo oczewkiwany koncert Nightwisha. po prostu to było cudowne, aż brak słów aby to wszystko opisać. nadal nie mogę uwierzyć, że tam byłam, że spotkaliśmy zespół pod hotelem. zdjęcia, autografy, rozmowy ach…piękne wspomnienia.
czerwiec. – koniec roku. spełnienie własnych chorych ambicji o czerwonym pasku. w sumie to jestem zadowolna.
miły wypad do Kontów, tylko, że później było gorzej…
na drugi dzień koncert w Poznaniu. wybawiłam się jak nigdy, bardzo mi to było potrzebne. spotkanie ludzi, których tak długo się nie widziało (Gusia ;*, Vampi ;*, Martusia ;*, Marik ;*). uwielbiam koncety.
lipiec. – spontanizny wypad do Międzyzdrojów ze Śliwką ;*
i również taki ‚na wariata’ wyjazd do Wrocławia. cudnie było, nigdy tego nie zapomnę mrrr ;)

te wakacje za szybko lecą… w maju matura… jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić – -” ale mniejsza o to ;P
koniec tej jakże pasjonującej notki. następna jak znać życie będzie za kilka miesięcy, więc nie marudzić ;P !

Ostatnio w moim życiu zaczęło się coś dziać. Tylko szkoda, że szczęście jest tak ulotne … chociaż może ‚to’ powróci ;)

Zakochałam się ostatnio w Nightwish’u, mam nadzieję, że ta miłość będzie owocna ;P W końcu w maju koncert ;D

A jutro idę na Pidżamę, nie przepadam za Nimi, ale czego się nie robi dla Śliwki ;*

Pisać mi się tu nie chce, więc nie będę. Może niedługo … nie wiem.

„Coraz częściej jest mi wszystko jedno
I milczę coraz częściej!”

Dark Stars. Cudnie było, uwielbiam koncerty, tym bardziej, że podobny był rok temu i ten klimat mrr ;) Bardzo polubiłam ostatniego czasu Delight. Mają proste teksty, albo bardzo trafiające.

„Zagłuszasz myśli, by już nie bolało
Kłamstw pragniesz bardziej niż łez”

Ostatnio myślałam, że mam tak bardzo odmienny charakter od innych. Jest tyle wspaniałych osób, tak miłych, że nie wyobrażam sobie żebym ja taka była…niektórzy po prostu nie mówią złych rzeczy, jeśli ktoś ich skrzywdzi to nawet się na ten temat nie odezwą. Ja taka nie jestem, jak ktoś mi zada ból to staram się go oddać ze zdwojoną siłą. Nie pozwolę siebie krzywdzić…
Jestem mściwa i egoistyczna, ale taka chcę być.

„Taka jestem już”

Tak często ostatnio cierpię…nie wiem po co, dlaczego, a może wiem, tylko nie chcę przyjąć tego do wiadomości…

„ ‚dlaczego…’
dla podziwu i pogardy, dla zazdrości, dla zabawy, dla świętego spokoju, dla dobra sprawy, dla zapomnienia, dla przyjemności, dla pieniędzy

i bez powodu też
to już bez żadnego znaczenia”

Tyle osób mnie gdzieś zaprasza, ale nie, ja wolę siedzieć w domu. Nie mam ochoty na żadne towarzystwo…chcę się zaszyć w samotności…

„Wiesz lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak nienaturalnie, trochę przesadnie
Pobyć sam

Zbyt zachłannie i trochę przesadnie
Pobyć chwilę sam”

W listopadzie już pełno ozdób świątecznych w sklepach, ładnie to wygląda, ale zaczyna mnie drażnić. Kiedyś święta były czymś wspaniałym, w tamtym roku 23 grudnia ubierałam choinkę, zupełnie od niechcenia, a parę lat tematu już chciałam na samym początku grudnia. Takie to wszystko staje się bezbarwne…

„Już nie cieszą mnie kolorowe, świąteczne prezenty
Już nie działa magia ani czar kiedyś w nich zaklęty”

A śnieg ? Oczywiście wszędzie tylko nie w Szczecinie. Musi mi wystarczyć styropian od ocieplania budynku, który lata bezwiednie przed oknem…


  • RSS